Pokazywanie postów oznaczonych etykietą dla niemowląt. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą dla niemowląt. Pokaż wszystkie posty

środa, 1 kwietnia 2020

Bułki dinozaury

W świecie internetu wymyślono już wszystko. Kiedy więc na podwójnym home office z trzylatkiem u boku wypada zrobić dzień dinozaurów (na wyraźne życzenie zainteresowanej), a mąż zaczyna mówić o jedzeniu dinozaura na śniadanie, można spokojnie zakrzyknąć challenge accepted a następnie zabrać się za przeglądanie netu. Na pewno ktoś już to kiedyś wymyślił. Akurat miałam przygotowane ciasto na wekę to postanowiłam conieco z niego uszczknąć i ulepić dinozaury według sposobu jaki znalazłam na kilku grafikach. Szukałam według hasła dinosaur bread rolls. No i znalazłam. Nie wiem co zdumiewa mnie bardziej, to że postanowiłam zrobić bułki dinozaury czy to że nie byłam pierwsza.

Przepis na ciasto znajduje się w poprzednim wpisie.

Zdjęcie poniżej. Proszę wybaczyć dinozaurom średni wygląd, siedzenie w domu po nocy im nie służy. Jutrzejszego światła mogą jednak nie doczekać.


poniedziałek, 2 października 2017

Spaghetti dyniowe

Szybkie danie, zwłaszcza jak ma się w piekarniku upieczoną dynię, a w zamrażarce zamrożony bulion.

Zrobiłam je rano przed wyjściem i cała robota trwała tyle co rozrzucenie po kuchni, podzielonej na kwadraty,  kanapki z serkiem.

Do spaghetti użyłam bulionu z królika i dyni odmiany jet.



Składniki:
Szklanka bulionu z królika (można zamienić na inny) 
Pół małej dyni - u mnie jet, może być też hokkaido lub piżmowa. Dyni "halloween" nie polecam, jest zbyt mdła w smaku.
Łyżka serka kanapkowego, typu philadelphia u mnie bieluch bo ma dobry skład
Świeżo mielony pieprz i świeży rozmaryn do smaku

Parmezan, grana padano, pecorino lub inny twardy ser do posypania

Sposób przygotowania:
Bulion wlać na patelnię, dodać dynię w formie pureé, rozmieszać na jednolitą masę. Dodać serek i przyprawy. Wymieszać z makaronem. Przed podaniem posypać serem. 


środa, 26 kwietnia 2017

Zupa z zielonego groszku z miętą (wegańska)

Często spotykam się z pytaniami co podać do jedzenia niemowlakowi podczas rozszerzania diety. Temat wydaje się strasznie skomplikowany. Pojedyncze warzywa, brak soli i cukru, oczekiwanie na ewentualną reakcję alergiczną. A gdy jeszcze dziecko jest alergikiem i konieczne jest wyłączenie z diety całych grup produktów to już w ogóle umarł w butach. 

Wcale nie. Trochę inwencji i można jeść takie rarytasy, że oko bieleje. Wiem co mówię, mamy dietę bez białek mleka krowiego, jaj i pszenicy. 

Dziś zupa z zielonego groszku. Wszystkie warzywa wprowadzone do diety malucha już wcześniej. Nowym składnikiem jest mięta i pieprz do przyprawienia.




Składniki:
2 marchewki
pietruszka
seler
por (lub cebula)
łyżka oliwy (może być masło jak ktoś nie unika bmk)
groszek mrożony (ok. pół opakowania)
świeża mięta do smaku
pieprz do smaku

Sposób przygotowania:
Z marchewek, pietruszki, selera, pora i łyżki oliwy ugotować wywar. Wyjąć warzywa, wsadzić groszek, gotować do miękkości. Zmiksować, dodać warzywa (można razem miksować, ale wtedy słabo czuć groszek i przez marchewkę zupa ma kolor starej ścierki ;)), posiekać miętę, dodać pieprz i miętę do smaku. 

Podałam z grubą kaszą jęczmienną natchniona tym przepisem.