Pokazywanie postów oznaczonych etykietą ciasta/cakes. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą ciasta/cakes. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 2 czerwca 2020

Zielony biszkopt rzucany/Green thrown sponge cake

Scroll down for English
Biszkopt szpinakowy z wykorzystaniem proporcji mojego ulubionego biszkopta rzucanego. Z uwagi na dodatek szpinaku konieczne było dodanie nieco większej ilości mąki. U mnie było to ok 1/4 szklanki - użyłam świeżych liści szpinaku z 3 sporych roślin gotowanych w niewielkiej ilości wody.

Składniki:
(na tortownicę 26cm)
7 jajek
pół szklanki cukru
1 szklanka mąki tortowej + ok. 1/4
1/3 szklanki skrobi ziemniaczanej
3 sztuki świeżego szpinaku ugotowanego w niewielkiej ilości wody, odciśniętego i zblendowanego

Sposób przygotowania:
Ugotować szpinak odcisnąć, zblendować i poczekać aż wystygnie. Oddzielić białka jaja od żółtek, ubić pianę z białek, starając się jej nie przebić, dodawać po trochę cukier i miksować aż się rozpuści. Dodawać po jednym żółtko ciągle miksując, dodawać szpinak a następnie po trochę przesiane mąki. Piec w temp. 170 stopni do "suchego patyczka". Powinno być ok. 40 minut. Po upieczeniu rzucić tortownicą na zabezpieczoną podłogę i wsadzić do piekarnika do ostygnięcia w stygnącym piekarniku. Zapobiega to nierównemu opadaniu ciasta.

Spinach sponge cake - altered recipe of my favourite thrown sponge cake. There is a need to add a bit more flour because of spinach in cake. It was about 1/4 of 250ml glass. I have used 3 fresh spinach plants cooked in small amount of water.

Ingredients:
(for springform diameter 26 cm)
7 eggs
half glass sugar
1 glass of cake flour + about 1/4 glass (no need of selfraising flour)
1/3 glass potato starch (corn starch may work as a substitute)
3 fresh spinach plants cooked in small amount of water, strained and blended

How to prepare:
Cook spinach, strain, blend and wait until cold. Separate yolks and whites of eggs. Whip whites, try not to overdo it, add sugar bit by bit mixing all the time. Add yolks one by one and spinach and flours mixing all the time. Move to the springform and bake in oven heated to 170 Celsius degrees until stick put inside is dry, it takes about 40 minutes. When sponge cake is ready, take the whole form, secure floor and throw cake in form on the floor. It helps cake to stay flat. Put it back into the turned off oven to cool in cooling oven.

wtorek, 17 marca 2015

Czekoladowe ciasteczka z oczkiem / Chocolate cookies decorated with chocolate


Przepis znalazłam dawno temu (z moich notatek wynika, że w 2010 roku na blogu Gotuję bo lubię) i robiłam już kilkukrotnie, tym razem jednak udało mi się je sfotografować zanim zniknęły. Wymagało to nieludzkiego poświęcenia, ale dzielnie zniosłam wszystkie trudności. Konkretnie rzecz ujmując, po prostu musiałam wcześniej wstać. Ciasteczka skończyły się piec o 23.15 a ja po całym tygodniu (był czwartkowy wieczór) padałam na nos. Nie czekałam zatem, aż się wystudzą, żebym o 1 w nocy dzielnie mogła je napełnić czekoladą, tylko poszłam spać przygotowawszy uprzednio wszystko do porannego działania. Nastawiałam wtedy też chleb na prezent, który musiał być gotowy w piątkowy wieczór. Wychodzi na to, że czasem spanie się opłaca, jak się wyspałam, rano wszystko poszło mi szybciej (dla wątpiących – nie, to nie jest reguła, jak się nie wyśpię, a zdarza się to znacznie częściej nie mogę wstać bo kołdra na mnie leży ;)).

Składniki:
Suche:
150 g mąki pszennej
60 g kakao
2 łyżeczki cukru pudru
Mokre:
120 g masła
1 jajko
1 łyżka śmietany
+ cukier kryształ do obtoczenia ciasteczek
Oczka:
100 g gorzkiej czekolady
2 łyżeczki masła
Łyżeczka miodu

Sposób przygotowania:
W jednej misce utrzeć mikserem składniki mokre, w drugiej wymieszać składniki suche. Dodać suche do mokrych, wyrobić jednolite ciasto. Z ciasta lepić kulki. Na tym etapie wyglądają conieco nieapetycznie, ale nie martwcie się, po obsypaniu cukrem efekt mija. Obtoczyć każdą kulę w cukrze. Końcem drewnianej łyżki (przynajmniej u mnie to te łyżki mają taki fajny okrągły koniec, ale jakby co umyty tył ołówka też da radę) zrobić dziurki w ciastkach, uważać by ich nie rozwalić. Ciastka piec w temperaturze 180 stopni przez 13 minut (nie więcej, robią się twarde), jeżeli w którymś ciastku dziurka jest za mała, można ją lekko pogłębić póki ciastka są gorące. Wystudzić. W kąpieli wodnej rozpuścić czekoladę, masło i miód. Łyżeczką napełniać dziurki w zimnych ciasteczkach. Poczekać aż zastygną. 



I found this recipe a long time ago (my notes state that in 2010 on a blog Gotuję bo lubię) and prepared them few time until now. This time however I managed to make a photo before they disappeared. It was a formidable challenge, but I was brave enough to endure it. Simply, I had to wake up earlier. I finished baking them at 11.15 pm and after whole week (it was Thursday evening) I was very tired. So I didn’t wait for them to cool to finish decorating about 1 am but just went to sleep, preparing all ingredients for morning in advance. I prepared also sourdough for bread in the morning, as I needed it ready in the evening to give it as a gift. I found out that sleep is worth a try, in the morning everything went really fast and I could go to work (if you don’t believe me, your are right. Normally I’m not able to get up because my blanket lies on me ;))
Ingredients:
Dry:
150 g flour
60 g cacao
2 teaspoon icing sugar
Wet:
1 egg
1 tablespoon of cream
120 g butter
+ sugar for covering
Chocolate to decorate:
100 g dark chocolate
2 teaspoons of butter
1 teaspoon honey

Method:
Mix wet ingredients in one bowl using food processor, mix dry ingredients in second bowl, add dry ingredients to wet and make a dough. Make balls. At this moment they look sort of disgusting but don’t worry, it goes better. Cover every ball with sugar (normal one not icing). Make small holes in all balls (you can use an end of wooden spoon or clean pencil). Bake 13 minutes (if longer, it become hard) in oven preheated to 180 degrees. Leave to cool. If holes are not big enough you can make them deeper when cakes are still hot. Cook chocolate, butter and honey on steam to dissolve, decorate cakes with chocolate liquid putting in every hole a teaspoon of chocolate (more or less). Leave to congeal.


poniedziałek, 10 listopada 2014

Pankejków romans z blinami/Pancakes in love with blins

 Scroll down for English

Wiem, że miałam zamieszczać intensywnie przepisy wypróbowane już przed poprzednim egzaminem, a tu minął egzamin, zbliża się następny, a na blogu jeden przepis. Takie życie, gdy siedzi się bite osiem godzin dziennie przed komputerem. To już trzeba być uzależnionym (i mieć gałki oczne ze stali) żeby jeszcze chcieć włączać komputer po powrocie z pracy. 

Dziś przepis na zużycie nadmiaru zakwasu na chleb. Pochodzi z książki Hamelmana "Chleb", ale został przeze mnie z sukcesem zmodyfikowany, a rezultat bardzo zaskoczył. Kompletnie się tego nie spodziewałam, że ze słodkich naleśników wyjdzie mi coś w rodzaju blinów, najlepiej smakujących z pastą rybną, lub innym wytrawnym dodatkiem.

Składniki:
2 łyżki miodu\1 szklanka ciepłej wody
ok. łyżeczki soli
2 jajka
1 i 7/8 szklanki mąki chlebowej (dałam razową pszenną i żytnią i chyba również chlebową żytnią - generalnie co w ręce wpadło)
1 szklanka zaczynu pszennego (dałam zakwas żytni bo ten miałam na zbyciu)
1 i 1/2 łyczeczki proszku do pieczenia
1/2 łyżeczki sody oczyszczonej
6 łyżek stopionego masła

Sposób przygotowania:
Połączyć miód, wodę, sól i jajka, w drugiej misce odważyć odpowiednią ilość zaczynu. Obie miski powinny leżakować od 1h-12h w lodówce (bez tego czasu też wyjdą ale ponoć najsmaczniejsze są gdy przestoją min. 1h, 12h to max po którym ciasto może się zepsuć. przed smażeniem do miski z wodą miodem i jajkami dodać proszek do pieczenia sodę i roztopione masło, a następnie zaczyn, wymieszać tylko do połączenia składników. Jeżeli używacie mąki razowej, która bardziej wchłania wodę, może okazać się, że trzeba będzie jej trochę dolać. 

Smażyć krótko na każdej stronie, podawać, w zależności od tego co wyjdzie, ze słodkimi lub wytrawnymi dodatkami.



I know, I should have put the recipes which I tried before my previous exam, and now the next exam is coming and I still have one recipe on my blog. That's a life, when you sit full eight hours in front the computer at the job. You have to be addicted (and having eyeballs made of steel) to turn on the computer after coming back home.

Today there is a recipe to use sourdough when you have too much. The recipe comes form the book "Bread" by Hamelman, but I have successfully modified it, with a surprising result. I haven't expected it, that from the recipe for sth which should be a sweet pancake I would make a blin-like pancake, which tastes the best with fish spread or other not sweet additions.

Ingredients:
2 tablespoon honey
1 glass warm water
1 teaspoon salt
2 eggs
1 and 7/8 glass bread flour (I put wheat and rye wholegrain flour and probably also rye bread flour - generally speaking what I had on hand)
1 glass of wheat sourdough (I had rye)
1 1/2 teaspoon baking powder
1/2 teaspoon baking soda
6 tablespoon melted butter

Method:
Mix honey, water, salt and eggs in one bowl, in another put the sourdough, both put into the fridge for 1-12 hours (without these hours in the fridge they would also be well, but the taste is better when you leave it for a while, after more than 12 h the batter could spoil. Before frying add to the first bowl thee baking powder, baking soda and butter, then add sourdough. Stir the batter shortly only until combined. Fry. The wholegrain flour sometimes need a bit more water than the plain one, so if it happens, just add a bit more water.

piątek, 3 października 2014

Tarta gruszkowo - śliwkowa z migdałową kruszonką/ Pear-plum tart under the almond crumble topping

 Scroll down for English

Przepis pochodzi z bloga to Pestka i był mi wielką pomocą w nadmiarze gruszek oraz śliwek, które ściągały całe tabuny muszek owocówek. Jak zobaczyłam, to podobnie jak wszyscy byłam zachwycona propozycją. Bo gruszki, bo śliwki, bo migdały och i ach. Może to dlatego, że nastawiłam się na kulinarną ekstazę, to efekt mnie nie zachwycił. Ciasto było smaczne (po raz pierwszy udało mi się kruche przenieść w całości do tortownicy) ale jadałam już lepsze ciasta. Nie wiem, może to moje lenistwo, które powiedziało what? mam obierać gruszki? No way! Ale efekt był dość smaczny by się nim podzielić i super się prezentuje na zdjęciach (nawet robionych komórką ;)).

Przepis podaję za autorką "to Pestki!" z moimi modyfikacjami w nawiasach kwadratowych, jako że autorka używa okrągłych. Zdjęcia moje własne, ale zajrzyjcie do to Pestki, bo jej foty są prześliczne.


Składniki:
  • 100g mąki pszennej
  • 100g mąki krupczatki
  • 100g masła
  • 50g cukru pudru
  • 1 jajko + 1 żółtko
  • ok. 6 gruszek,[dałam ile weszło na warstwę]
  • ok. 1/2 kg śliwek [jak wyżej]
  • cynamon
  • 1/2 łyżeczki proszku do pieczenia
  • 2 łyżki powideł (użyłam śliwkowych) [a ja renklodowych, bo takie miałam otwarte, ale śliwkowe byłyby lepsze - kwaśniejsze]
na kruszonkę:
  • 70g mąki pszennej
  • 30g mąki krupczatki
  • 50g cukru brązowego (lub innego)
  • 50g masła
  • 30g płatków migdałowych
  • szczypta soli

1. Obydwie mąki, razem z proszkiem do pieczenia, przesiewamy na stolnicę. Dodajemy schłodzone masło i siekamy na małe kawałeczki. Następnie dodajemy jajko i żółtko oraz przesiany cukier puder. Wyrabiamy ciasto - niezbyt długo, jedynie do dokładnego połączenia składników. Owijamy je folią i wkładamy do lodówki na kilka chwil żeby się schłodziło. 

2. Gruszki obieramy [jestem zbyt leniwa] i kroimy na plastry średniej grubości. Śliwki pozbawiamy pestek i kroimy na ćwiartki. 

3. Formę na tartę (użyłam formy o średnicy 26 cm) wysmarowaną masłem [użyłam tortownicy o średnicy chyba ponad 26 cm którą wyłożyłam papierem do pieczenia], dokładnie wykładamy schłodzonym ciastem, które można wcześniej delikatnie rozwałkować a następnie ponaciągać ciasto w formie palcami. 

4. Ciasto smarujemy powidłami, a następnie wykładamy równomiernie plastry gruszek. Kolejna warstwa to śliwki, ułożone skórkami do dołu. Posypujemy całość szczyptą cynamonu. 

5. Przygotowujemy kruszonkę: suche składniki mieszamy, zimne masło kroimy na drobniejsze kawałki. Palcami mieszamy, rozcieramy wszystko, aż uzyskamy strukturę kruszonki. Taką piękną kruszonką posypujemy naszą tartę i jest gotowa do pieczenia.

Pieczemy w temperaturze 180 stopni (grzanie górne i dolne) ok. 40 minut, do zarumienienia kruszonki.
[u mnie pieczenie trwało ze dwa razy dłużej, kruszonka za nic nie chciała się zarumienić, a po wyjęciu środek ciasta nadal mógł być dłużej w piecu - chyba nawala mi dolna grzałka]

The recipe comes from  the blog to Pestka and it was a big help when I had more than enough pears and plums and fruit flies together with them. When I saw the recipe, I was excited as much as all of the other people who posted the comments under the recipe - you know pears, plum almonds oh and oh. So maybe because I've expected a culinary ecstasy, the result wasn't so great. The tart was tasty (and for the first time I could transfer it to the springform pan at once) but I've eaten better cakes before. I don't know, maybe it's because of laziness which said: what? I should peel the pears? no way! But in the end the result was tasty enough to share it and looks very nice on photos (even made by mobile phone).

The recipe is rewritten directly from the blog 'to Pestka!" (the blog is obviously in Polish, so I will translate it with my own changes). The photos are mine, but I recommend you to visit the mentioned blog, for it's great photos.


Ingredients:
100g wheat flour
100g high gluten flour (Polish krupczatka)
100g butter
50g icing sugar
1 egg + 1 egg yolk
about 6 pears 
about 1/2 kilo plums
cinnamon
1/2 teaspoon baking powder
2 tablespoons plum jam

for crumble
70 g wheat flour
30 g high gluten flour
50 g brown sugar
50 g butter
30 g almond pieces
pinch of salt

Mix the flours, baking powder, add cold butter and cut into small pieces (it keeps tart cold) add egg and yolk and icing sugar, make a pastry (not for too long, tart doesn't like it), and put into the fridge for at least 0,5h. After that, put 2 tablespoons of plum jam on the pastry, then cut pears into slices (the author of the original recipe said that pears should be peeled - I'm too lazy),  and put on the jam. The next step is stoning plums and putting pieces on the pears, sprinkle with cinnamon. Make the crumble from all the left ingredients and put on the tart. Tart should be baked about 40 minutes in the oven preheated to 180 Celsius degrees (my tart wasn't so nice, I had to keep the tart for nearly 2 hours because the crumble didn't like to brown (and actually it would be good to keep it even longer - probably the lower heater in my oven is broken).

piątek, 22 sierpnia 2014

Tarta tatin/tarte tatin

Scroll down for English

Klasyczna tarta "do góry nogami", podobno wymyślona przez siostry Tatin, które prowadziły hotel gdzieś we Francji. Moja wersja nie jest klasyczna. Powinno być ciasto kruche, ale konia z rzędem temu kto nauczy mnie robić ciasto kruche, które da się rozwałkować i przenieść, tak żeby dało się nim przykryć tartę. Choć w sumie byłam blisko robiąc szarlotkę, pomysł z wałkowaniem ciasta na papierze do pieczenia i przenoszenie go w ten sposób. No i kruche miałam już w postaci szarlotki, więc co za dużo to niezdrowo. Tarta jest na cieście francuskim. Super pomysł, bardzo szybko i łatwo się robi. 

Jedyne co potrzebne do tej tarty (a niekoniecznie często spotykane) to patelnia (płytki rondel) który może być w całości wsadzony do piekarnika. U mnie posłużyła patelnia, która znajduje się w nagłówku bloga.

Składniki:
40 g masła
100 g cukru
jabłka podzielone na ćwiartki (tyle aby pokryły pojedynczą warstwą dno patelni)
ciasto francuskie

Sposób przygotowania:
Rozpuścić masło, wsypać cukier, gotować na wolnym ogniu aż zrobi się karmel (trzeba uważać żeby się nie spalił) na karmel wrzucić jabłka, nie mieszać ich zbyt intensywnie, tylko tyle, żeby pokryły się mniej więcej karmelem z obu stron, inaczej łatwo mogą się rozlecieć. Gdy jabłka są prawie miękkie/półtwarde wyłączyć gaz, poczekać aż się wystudzą, pokryć z wierzchu ciastem francuskim owijając też boki jabłek, wsadzić do piekarnika rozgrzanego do temp. podanej na opakowaniu (ok. 200 stopni) i piec zgodnie z instrukcją na opakowaniu (zwykle ok. 20 - 30 minut).



Classic "upside down" tart, apparently it was discovered by the sisters Tatin, who ran a restaurant somewhere in France. My version is not classic. It should be made on a tart pastry, but I would like to see the person who teach me how to prepare the tart pastry which could be roll out and carried to cover the apples. But I should admit, that I was rather close when I made an apple pie, and discovered the method with rolling out on a baking paper and carry the pastry on the paper. What's more I had this kind of pastry in apple pie, so it's enough. This tart is made on the French pastry. The great idea, very fast and easy to make.

The only thing absolutely needed for this tart (and not necessarily meet in many households) is a pan, you can put into the hot oven. I've used the pan you can find in the blog's headline

Ingredients:
40 g butter
100 g sugar
apples cut into quarters/eighths in the amount to cover the pan with single layer)
French pastry

Method:
Melt the butter on a pan, add sugar, cook over low heat until the caramel is made (you should be careful not to burn it), put apples inside, do not stir too much, only to cover apples in caramel, the pieces could smash. When the apples are semi-soft, let them cool down, then cover the apples with the pastry. Bake in the oven due to the instruction on the pastry box - usually it is 200 degrees and about 20-30 minutes.

środa, 13 sierpnia 2014

Szarlotka Babci Zosi/Grandma's Zosia apple pie

Ciąg dalszy jabłecznych przepisów - dostałam od drugiej mojej babci dwie michy jabłek i musiałam je przerobić, na robienie przetworów to jednak trochę za mało więc powstały trzy ciasta. Przy okazji przekonałam się, że jak ktoś chce mieć porządne masło na ciasto kruche, to sobie je chyba musi sam ubić. Masło extra 83% tłuszczu, ciasto po przebywaniu godzinę w lodówce dalej było ciągliwym glutem, że było nim bez lodówki to uzasadnione temperaturą powietrza, ale po takim czasie w lodówce, powinno już jednak trochę się ściąć. Ale nie ma tego złego - obczaiłam jak rozwałkować ciasto kruche tak, żeby przełożyć całą warstwę (do tej pory nigdy mi się to nie udało). Bardzo to proste - wystarczy rozwałkować (lub ulepić) na papierze do pieczenia, a potem z całym papierem przełożyć na ciasto, papier potem bez problemu odejdzie, a warstwa ciasta zostanie - ta dam :)

Składniki:
 na ciasto
0,5 kg mąki
250g masła
2 jajka
szklanka cukru (można mniej)
3 łyżeczki cukru wanilinowego
3 płaskie łyżeczki proszku do pieczenia

na nadzienie
jabłka
cukier
cynamon
2-3 łyżki kaszy manny

Sposób przygotowania:
Wsadzić do miski wszystkie składniki na ciasto, wymieszać do uzyskania jednolitego ciasta, wsadzić do lodówki na minimum 0,5 h, w tym czasie w misce przygotować jabłka - zasypać cukrem, dodać cynamon i kaszę mannę, można użyć też prażonych jabłek - wtedy tym bardziej kasza jest potrzebna, przy użyciu świeżych jabłek jest w porządku ale nie jest niezbędna. Podzielić ciasto na dwie części, na dnie formy położyć jedną część, na niej ułożyć jabłka, a na wierzchu drugą część, piec w temperaturze 200 stopni przez 45-50 min.


Next recipe with apples - I've got from my other grandma two bowls of apples and I had to do sth from them, it wasn't enough to make preserves, so I baked three cakes. When I was making them I realized that if you want to have a proper butter for shortcrust tart, you probably will have to make it on your own. Butter signed extra with 83% fat, but the pastry after 1 hour in the fridge was still too soft (my English not allow me to make as plastic description as I made in Polish - but doesn't looked nice and was difficult to work with), but it wasn't entirely useless - I've learned how to prepare shortcrust for the upper layer, which I could never do properly - it's simple, you just have to roll it up on a baking paper, then move it together paper-up and remove the paper, ta dam :)

Ingredients:
for pastry
0,5 kg flour
250 g butter
2 eggs
1 glass sugar (may be less)
3 teaspoon vanilin sugar
3 teaspoon baking powder

for filling
apples
sugar
cinnamon
2-3 tablespoon semolina

Method:
Put all the ingredients for the pastry into a bowl, combine them to make a smooth pastry. Put it into a fridge for at least 0,5h, in the meantime you can prepare the apples - cover with sugar, cinnamon and add semolina, you can alternatively use apples from the jar but then semolina is the must, when you use fresh apples it can be add but will be ok also without. Divide the pastry into two equal parts (lower may be a bit bigger) put the lower part onto the baking mould, then apples and the second part. Bake in the oven heated to 200 C degrees about 45-50 min.

wtorek, 12 sierpnia 2014

Francuskie bułeczki z jabłkami/French rolls with apples

Scroll down for English

Po raz pierwszy te bardzo proste bułeczki (pod warunkiem, że ciasto francuskie kupi się gotowe) napotkałam podczas pobytu na Erasmusie. Zrobiły je na międzynarodową imprezę kulinarną dziewczyny z Holandii. Tak wszystkim zasmakowały, że w ciągu semestru miały jeszcze kilka odsłon. Są świetne gdy trzeba coś słodkiego na szybko, sprawdzają się też jako materiał na drugie śniadanie lub jako prowiant na wycieczkę.


Składniki:
ciasto francuskie
jabłka
cynamon 
cukier

Sposób przygotowania:
Jabłka podzielić na ćwiartki, usunąć gniazda nasienne, zasypać cukrem i cynamonem, zostawić je na jakiś czas by przeszły smakiem. Ciasto rozwinąć, podzielić na kwadraty (nie za małe, żeby się łatwo składały - ja zwykle z jednej rolki ciasta robię 6 kwadratów), na połowę każdego kwadratu nałożyć jabłka (wchodzi po 3-4 ćwiartki, w zależności od wielkości), skleić brzegi. Wsadzić do piekarnika nagrzanego do temperatury 200 stopni na ok. 20 minut - generalnie należy stosować się do temperatury i czasu pieczenia podanych na opakowaniu ciasta.


For the first time, I've seen these very simple rolls (they are simple if you use ready-made French pastry) during my Erasmus term. They were made for the international cooking party by the Dutch girls. They were so tasty, that before the end of the term we made them few times more. They are great if you need sth sweet fast prepared, they are also good for small lunch (in Poland we eat second breakfast a bit earlier than English lunch, but our main meal is about 1-3 p.m.) or for a trip.

Ingredients:
French pastry
apples
cinnamon 
sugar

Method:
Cut apples into quarters or eighths, throw out the cores, put apples into a bowl and add sugar and cinnamon (as much as you like, I don't like very sweet), leave for a moment to catch the taste. Cut pastry into squares (not too small, to make it easier to fold up - I make about 6 squares from one portion), on every half of the squares put apples (it will be about 3-4 pieces), fold them up in halves, stick together. Put into the oven preheat to 200 C degrees for about 20 minutes - but if the instruction on the packet is different, do as it is said in the instruction.

sobota, 15 października 2011

Brownie Karoli / Karola's brownie

Scroll down for English

Przepis ten dostałam parę lat temu od koleżanki, Karoli właśnie. Od tego czasu, bez żadnych modyfikacji jest u mnie i ciągle tak samo wszystkim smakuje. Aktualną blaszkę upiekłam wczoraj i już prawie nic nie zostało, co jest dość niepokojące biorąc pod uwagę naszą normalną rodzinną niechęć do ciast.

Historia brownies prawdopodobnie związana jest z osobą pewnej bibliotekarki z Maine, która zaprosiwszy gości postanowiła ugościć ich czekoladowym ciastem. Pech chciał, że zapomniała o proszku do pieczenia, w związku z czym ciasto kompletnie nie wyrosło. Podała je mimo to i od tej pory ulepszony przepis podbija świat.

Ja jednak wolę znacznie mniej znaną internetowi historię brownies, która zapewne w związku z tym jest całkowicie zmyślona - nie szkodzi, podoba mi się i tak. Otóż mówi ona, że nazwa brownies pochodzi od amerykańskiej służącej niejakiej pani Brown, która z okazji przyjęcia miała przygotować ciasto. Pech chciał, że czymś rozkojarzona przygotowała je nieco inaczej, niż powinna i w związku z tym z pieca wyjęła coś co w najlepszym razie można było uznać za smętny zakalec. Oczywiście przeraziła się, bo czasu na poprawki już nie było, a nieszczęsny wypiek postanowiła wyrzucić. Drżała, że w związku z tym wyleci z pracy. Całe szczęście, że napatoczył się inny członek służby i zjadł kawałek, przeznaczonego w końcu do wyrzucenia, ciasta. Oczywiście uszy mu się trzęsły tak, że prawie odpadły. Wtedy sama pani Brown spróbowała ciasta i uznała, że jest tak smaczne, że mimo nieciekawego wyglądu spodoba się państwu i ich gościom. Oczywiście ciasto zrobiło zawrotną karierę, a pani Brown jest jedną z niewielu służących o których usłyszał świat.
Składniki:
kostka masła
dwie tabliczki gorzkiej czekolady (używam goplany lub no-name z Kleparza na wagę)
szklanka cukru
cukier wanilinowy (u mnie szklanka obu cukrów w sumie)
4 jajka
1,5 szklanki mąki
łyżka kakao do wypieków
łyżeczka proszku do pieczenia
szczypta soli
dodatki (orzechy, migdały, skórka pomarańczowa, rodzynki - w gruncie rzeczy, co w ręce wpadnie)

Sposób przygotowania:
Rozpuścić masło z czekoladą i cukrami (ja to robię w kąpieli wodnej, można też w garnku z grubym dnem lub na płytce), dodać jajka, mąkę, kakao, proszek do pieczenia, sól i dodatki  (czyli wszystko do gara) i wymieszać na jednolitą masę (tylko tyle by składniki się połączyły, nie za długo, żeby nie napowietrzać ciasta). Ta ilość wystarcza na kwadratową foremkę, a prostokątną tylko wtedy gdy chcemy by ciasto było naprawdę niskie. Piec w temp. 180 stopni, 35-40 minut. Piekłam bez termoobiegu, górna + dolna grzałka.

Smacznego!


I've got the recipe few years ago from my friend Karola. From that time the recipe is used in my kitchen without any changes. Even in my family which is not too fond of cakes it disappears alarmingly quickly.

Ingredients:
200 g butter
200 g dark chocolate (at least 60 % cocoa)
1 glass of sugar + wanilin sugar (2 teaspoons)
4 eggs
1,5 glass flour
1 tablespoon dark cocoa
1 teaspoon baking powder
pinch of salt
additions (nuts, candied orange peel, candied ginger - anything you like or nothing)

Method:
Melt butter and chocolate with sugar. I do it pot put on steam, you can also use a pot with thick bottom. Cool a bit, add the rest of ingredients and mix them shortly. Put into small (square) baking tin. Bake in 180 degrees for 35-40 min.